produkty

Intelektualna.pl
Opinia
31 01.2017

TSUE: dwukrotność opłaty licencyjnej za naruszenie praw autorskich nie jest niezgodna z prawem UE

przez Monika Ratajczak

W wyroku z dnia 25 stycznia br.[1] Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE), odpowiadając na pytanie prejudycjalne skierowane przez polski Sąd Najwyższy, stwierdził, iż nie jest sprzeczne z przepisami prawa Unii Europejskiej tj. dyrektywy 2004/48/WE[2]) unormowanie polskiego prawa autorskiego [3], zgodnie z którym uprawniony w procesie o naruszenie autorskich praw majątkowych może dochodzić od naruszyciela zapłaty sumy pieniężnej w wysokości dwukrotności wynagrodzenia, jakie by uzyskał, gdyby między uprawnionym a naruszycielem została zawarta umowa licencyjna. W/w wyrok zapadł na kanwie następującego stanu faktycznego.

W 2009 r. Stowarzyszenie Filmowców Polskich (SFP), które jest organizacją zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i jest uprawnione do zarządzania prawami autorskimi do utworów audiowizualnych, wniosło powództwo przeciwko Stowarzyszeniu „Oławska Telewizja Kablowa” (OTK), będącym  operatorem kablowym. W powództwie SFP domagało się m.in. zasądzenia od OTK na rzecz SFP kwoty ok. 400.000,00 PLN w związku z dokonywaniem przez OTK reemisji chronionych utworów audiowizualnych, bez stosownej licencji od SFP (tj. OTK nie zawarło umowy licencyjnej z SFP, na podstawie której byłoby uprawnione do reemitowania w telewizji kablowej utworów objętych ochroną). Jako podstawę swojego powództwa SFP podało art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b polskiego prawa autorskiego, zgodnie z którym to przepisem uprawniony może  – zamiast „klasycznego” odszkodowania na tzw. zasadach ogólnych  – dochodzić zapłaty właśnie dwukrotności stosownego wynagrodzenia rozumianego jako opłata licencyjna. Sprawa była kilkukrotnie rozpatrywana przez Sąd Apelacyjny we Wrocławiu oraz Sąd Najwyższy, aż ostatecznie Sąd Najwyższy zdecydował się skierować pytanie prejudycjalne do TSUE dotyczące zgodności powyższego przepisu z prawem unijnym. Źródłem wątpliwości był w szczególności fakt, iż w/w przepis przewiduje automatyzm, jeśli chodzi o wysokość kwoty zasądzanej na rzecz uprawnionego, co zbliża roszczenie o dwukrotność wynagrodzenia do środka karnego a nie rekompensaty za naruszenie.

TSUE nie dopatrzył się jednak niezgodności powyższej regulacji z dyrektywą 2004/48/WE. Po pierwsze, w ocenie TSUE, dyrektywa 2004/48/WE wprowadza jedynie minimalne standardy ochrony dotyczące poszanowania praw własności intelektualnej i nie zakazuje państwom członkowskim ustanowienia środków umożliwiających silniejszą ochronę[4]. Po drugie, w ocenie TSUE, art. 13 ust. 1 akapit drugi lit. b) dyrektywy 2004/48/WE dopuszcza odszkodowanie ryczałtowe. Każde zaś odszkodowanie ryczałtowe cechuje się tym, iż nie jest dokładnie proporcjonalne do rzeczywiście poniesionej przez poszkodowanego szkody[5]. Po trzecie, z uwag sformułowanych przez rząd polski w trakcie rozprawy wynikało, że – sąd polski nie jest związany żądaniem uprawnionego dochodzącego odszkodowania za szkodę obliczonego na podstawie dwukrotności hipotetycznej opłaty licencyjnej[6]. Po czwarte, Trybunał stwierdził, że rozumienie związku przyczynowego jako obowiązku udowodnienia relacji przyczynowo-skutkowej pomiędzy zaistniałym zdarzeniem a ściśle określoną szkodą rozumianą jako konkretna kwota jest zbyt daleko idące i jest nie do pogodzenia z samą formułową „ryczałtowego odszkodowania”[7].

Należy też nadmienić, iż Rzecznik Generalny, wydając opinię w przedmiotowej sprawie, doszedł do odmiennych wniosków. W ocenie Rzecznika, sporny przepis polskiego prawa autorskiego nie jest zgodny z dyrektywą 2004/48/WE. Dyrektywa sprzeciwia się bowiem przepisowi prawa krajowego przewidującemu automatyczną zapłatę z góry określonej kwoty na rzecz uprawnionego, którego prawa zostały naruszone, na wniosek uprawnionego, bez jakiejkolwiek interwencji ze strony właściwych organów sądowych w zakresie ustalania kwoty przedmiotowego odszkodowania[8]. Rzecznik Generalny zauważył, iż za sprzeczne z dyrektywą 2004/48/WE nie powinny zostać uznane przepisy, na mocy których uprawniony mógłby żądać kwoty stanowiącej dwukrotność lub trzykrotność wysokości opłaty licencyjnej, o ile uprawniony wykaże, że żądana kwota jest proporcjonalna do poniesionej szkody[9].

Trudno zgodzić się z wyrokiem TSUE.

Zgodnie z art. 3 ust. 1 dyrektywy 2004/48/WE środki, procedury i środki naprawcze niezbędne do stosowania praw własności intelektualnej, które mają zapewnić państwa członkowskie, powinny być m.in. sprawiedliwe i słuszne oraz nie nadmiernie skomplikowane czy kosztowne. Zgodnie z kolei z ustępem drugim w/w artykułu wspomniane środki/procedury powinny być również skuteczne, proporcjonalne i odstraszające.

Wydaje się, iż w świetle motywu 26 oraz art. 13 ust. 1 lit. b dyrektywy 2004/48/WE uregulowania krajowe nie powinny dopuszczać, aby „ryczałtowe odszkodowanie”, stanowiące wielokrotność opłat licencyjnych, honorariów autorskich czy opłat, jakie byłyby należne, gdyby naruszający poprosił o zgodę na korzystanie z praw autorskich uprawnionego, mogło być zasądzane w sposób arbitralny, w każdym przypadku naruszenia praw autorskich, w oderwaniu od okoliczności faktycznych towarzyszących konkretnej sprawie. Wydaje się, iż co do zasady roszczeniem, które powinno przysługiwać uprawnionemu w pierwszej kolejności jest roszczenie odszkodowawcze „na zasadach ogólnych”[10]. Możliwość dochodzenia rekompensaty w postaci „ryczałtowego odszkodowania”, opartego o stawkę opłaty licencyjnej, ale oderwanego od rzeczywiście poniesionej szkody, powinna aktualizować się dopiero w drugiej kolejności – gdy nie jest możliwe lub jest znacznie utrudnione wykazanie przez uprawnionego, jakiego rodzaju szkodę poniósł (którą to okoliczność uprawniony również powinien wykazać). Ponadto, „ryczałtowe odszkodowanie” powinno być zasądzane co do zasady w przypadkach, gdy naruszający ponosi winę w naruszeniu praw uprawnionego (co uprawniony powinien wykazać).

Tymczasem, po pierwsze art. 79 ust. 1 pkt. 3 lit. b polskiego prawa autorskiego przewiduje dwa równoważne roszczenia - roszczenie o zasądzenie „ryczałtowego odszkodowania” w wysokości dwukrotności opłaty licencyjnej oraz roszczenie o zasądzenie odszkodowania „na zasadach ogólnych”[11]. O wyborze roszczenia decyduje uprawniony w wytoczonym powództwie. Ustawa nie wymaga, aby zostały spełnione jakiekolwiek szczególne przesłanki dla możliwości dochodzenia „ryczałtowego odszkodowania” (jak np. wymagany dyrektywą 2004/48/WE brak możliwości wykazania przez uprawnionego rodzaju/wysokości poniesionej szkody).

Po drugie, dochodząc „ryczałtowego odszkodowania” w wysokości dwukrotności opłaty licencyjnej, uprawniony nie musi wykazywać faktu poniesienia szkody, jej rodzaju, wysokości, a także, czy naruszający ponosi winę w naruszeniu. Uprawniony jest obowiązany wykazać jedynie, iż doszło do naruszenia przysługujących mu autorskich praw majątkowych. W porównaniu z żądaniem odszkodowania na tzw. zasadach ogólnych, gdzie powód musi wykazać, iż doszło do zawinionego naruszenia jego praw, poniósł z tego tytułu szkodę, a poniesiona szkoda pozostaje w związku przyczynowo-skutkowym z dokonanym naruszeniem, możliwość dochodzenia „ryczałtowego odszkodowania” wiąże się ze znacznymi ułatwieniami dowodowymi. Powyższe sprawia, iż żądanie dwukrotności stosownej opłaty licencyjnej jest oderwane od poniesionej przez uprawnionego szkody i w konsekwencji przybiera charakter sankcji. Tym samym, nie spełnia ono kryteriów wymaganych dyrektywą 2004/48/WE.

Po trzecie, Trybunał, powołując się na stanowisko rządu polskiego, stwierdził, iż „zgodnie z mającym zastosowanie w postępowaniu głównym uregulowaniem” sąd polski nie jest związany żądaniem powoda domagającego się dwukrotności opłaty licencyjnej w związku z naruszeniem jego autorskich praw majątkowych[12]. Porównując polską wersję językową wyroku Trybunału z wersją językową angielską oraz francuską wydaje się, iż rząd polski mógł argumentować, iż gdyby żądanie powoda stanowiło nadużycie przysługujących mu praw (ang. abuse of rights; fr. abus de droit), sąd jest władny oddalić powództwo na podstawie art. 5 Kodeksu cywilnego[13]. Należy jednak wyraźnie podkreślić, iż oddalenie powództwa na podstawie art. 5 Kodeksu cywilnego następuje wyjątkowo, np. w przypadku ewidentnie rażącej złej wiary po stronie powoda. Co więcej, na podstawie w/w przepisu sąd jest władny jedynie oddalić powództwo. Sąd nie jest uprawniony do miarkowania wysokości „ryczałtowego odszkodowania”.

Generalną zasadą postępowania cywilnego jest zasada, iż sąd nie jest uprawniony do wyrokowania co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem pozwu[14], a zatem jeśli powód dochodzi pozwem zapłaty dwukrotności opłaty licencyjnej, sąd nie jest uprawniony do zasądzenia zamiast tego roszczenia innego, np. odszkodowania na zasadach ogólnych. Co prawda, sąd ma możliwość weryfikacji wysokości dochodzonej opłaty licencyjnej (tj. „stosownego wynagrodzenia”) podanej przez powoda, na przykład posiłkując się opinią biegłego sądowego, niemniej po ustaleniu jednokrotności takiej opłaty nie bada, czy uzasadnione jest zasądzenie jej dwukrotności ani też nie miarkuje jej do ewentualnie poniesionej szkody.

Po czwarte, z uzasadnienia wyroku Trybunału czytamy, iż OTK potwierdziło w toku rozprawy, iż zapłata dwukrotności opłaty licencyjnej równa się w praktyce odszkodowaniu, którego kwota jest niższa od tej, której mógłby żądać uprawniony na podstawie „zasad ogólnych”[15]. Natomiast należy zastanowić się, w jaki sposób mogłaby być obliczona szkoda przez SFP. Biorąc pod uwagę, iż SFP - jako organizacja powołana do zbiorowego zarządzania prawami autorskimi - ma obowiązek kontraktowania z każdym podmiotem, który ubiega się o udzielenie licencji, wydaje się, iż szkoda mogła sprowadzać się przede wszystkim do różnicy pomiędzy kwotą opłaty licencyjnej faktycznie uiszczoną przez OTK a kwotą dochodzoną przez SFP. Ponadto, fakt, iż w okolicznościach konkretnej sprawy dwukrotność opłaty licencyjnej byłaby równa lub zbliżona do wysokości odszkodowania ustalonego na zasadach ogólnych nie świadczy o tym, iż przepis polskiego prawa autorskiego nie zakłada automatyzmu. Ponownie należy podkreślić, iż polska ustawa w przypadku omawianego roszczenia nie nakłada na uprawnionego obowiązku wykazania relacji dochodzonej kwoty do rzeczywiście poniesionej szkody.

Wydaje się tym samym, iż polski przepis prawa autorskiego nie spełnia kryteriów wskazanych w art. 3 dyrektywy 2004/48/WE, w szczególności wymogu proporcjonalności. Nie powinno się również pomijać okoliczności, iż obecnie często uprawnionym z tytułu autorskich praw majątkowych nie jest sam twórca. Z kolei naruszającymi mogą być równie często zwykli użytkownicy przedmiotów praw autorskich (konsumenci), którzy mogą nie mieć świadomości, iż dokonują naruszeń. Trudno zatem znaleźć uzasadnienie dla „z automatu” silniejszej ochrony dla uprawnionego z autorskich praw majątkowych.

Niemniej, jak już zostało wskazane powyżej, dyrektywa 2004/48/WE wskazuje na to, iż środki ochrony własności intelektualnej powinny być również efektywne i odstraszające. Powinny zatem w dostateczny sposób zniechęcać podmioty przed dokonywaniem naruszeń, zwłaszcza w sposób umyślny. Należy zatem zgodzić się z opinią Rzecznika Generalnego: nie sam fakt możliwości zasądzenia dwukrotności stosownej opłaty licencyjnej jest sprzeczny z dyrektywą, co niczym nieograniczona możliwość zasądzenia takiej dwukrotności, w oderwaniu od okoliczności towarzyszących sprawie, w tym w szczególności takich jak wysokość poniesionej przez uprawnionego szkody, czy stopień winy naruszającego oraz brak możliwości miarkowania kwoty odszkodowania z uwzględnieniem w/w okoliczności.

Należy również przypomnieć, iż do niedawna omawiany art. 79 ust. 1 pkt. 3 lit. b polskiego prawa autorskiego przewidywał również możliwość domagania się przez podmiot uprawniony trzykrotności opłaty licencyjnej w przypadku, gdy naruszenie praw uprawnionego było zawinione. W wyroku z dnia 23 czerwca 2015 r. Trybunał Konstytucyjny stwierdził jednak, iż uregulowanie to jest niezgodne z Konstytucją[16]. Tym samym, w/w regulacja przestała obowiązywać. Ciekawe jest to, iż w/w wyrok został wydany na kanwie stanu faktycznego zbliżonego do omawianego powyżej stanu faktycznego sprawy rozpoznawanej przez TSUE. Skarga konstytucyjna została bowiem wniesiona w związku ze sporem toczącym się pomiędzy jedną z organizacji zbiorowego zarządzania a operatorem kablowym, w którym organizacja ta domagała się od operatora zapłaty trzykrotności wynagrodzenia, jakie przysługiwałoby organizacji, gdyby została zawarta między organizacją a operatorem umowa licencyjna, na podstawie której operator byłby uprawniony do dokonywania reemisji nadań w telewizji kablowej. Trybunał Konstytucyjny, będąc związany granicami skargi konstytucyjnej, nie miał jednak możliwości wypowiedzenia się co do zgodności z Konstytucją omawianego przepisu w zakresie, w jakim umożliwia żądanie przez uprawnionego dwukrotności stosownego wynagrodzenia.

Podsumowując, uprawnieni – w przypadku naruszenia przysługujących im autorskich praw majątkowych – nadal są uprawnieni do dochodzenia zapłaty dwukrotności stosownego wynagrodzenia, które byłoby im należne na podstawie umowy zawartej między uprawnionym a naruszycielem, niezależnie od stopnia winy naruszyciela oraz od wysokości poniesionej szkody. W zależności zatem, po której stronie sporu znajdzie się dany podmiot, jest to – z punktu widzenia jego interesów – dobra lub zła regulacja.

 

 


[1] Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 25 stycznia 2017 r. w sprawie C-367/15 (ECLI:EU:C:2017:36).

[2] Dyrektywa 2004/48/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 29 kwietnia 2004 r. w sprawie egzekwowania praw własności intelektualnej (Dz.Urz.UE.L Nr 157, str. 45).

[3] To jest art. 79 ust. 1 pkt. 3 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. Prawo autorskie (Dz.U. z 2016 r. poz. 666 z późn. zm.).

[4] Por. motyw. 23 i 28 uzasadnienia wyroku TSUE w sprawie C-367/15.

[5] Por. motyw. 25 i 26 uzasadnienia wyroku TSUE w sprawie C-367/15.

[6] Por. motyw 31 uzasadnienia wyroku TSUE w sprawie C-367/15.

[7] Por. motyw 32 uzasadnienia wyroku TSUE w sprawie C-367/15.

[8] Por. pkt. 55.1 opinii Rzecznika generalnego Eleanor Sharpston, przedstawionej w dniu 24 listopada 2016 r. w sprawie C-367-15 (ECLI:EU:C:2016:900).

[9] Por. pkt. 55.2 opinii Rzecznika generalnego Eleanor Sharpston, przedstawionej w dniu 24 listopada 2016 r. w sprawie C-367-15 (ECLI:EU:C:2016:900).

[10] W przypadku którego uprawniony musi w szczególności wykazać wysokość poniesionej przezeń szkody.

[11] W przypadku którego należy wykazać takie okoliczności jak: 1) naruszenie autorskich praw majątkowych uprawnionego; 2) wystąpienie szkody oraz - co do zasady  - jej wysokość; 3) związek pomiędzy poniesioną szkodą a dokonanym naruszeniem; 3) winę w naruszeniu.

[12] Por. motyw 31 uzasadnienia wyroku TSUE w sprawie C-367/15.

[13] Zgodnie z art. 5 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. z 2016 r. poz. 380 z późn. zm.) nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony.

[14] Por. art. 321 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. – Kodeks postępowania cywilnego (Dz.U. z 2016 r. poz. 1822 z późn. zm.).

[15] Por. motyw 30 uzasadnienia wyroku TSUE w sprawie C-367/15.

[16] Por. wyrok Trybunału Konstytucyjnego z dnia 23.06.2015 r., sygn. akt SK 32/14, Dz.U. 2015, poz. 932, www.trybunal.gov.pl, GP, OTK Seria A 2015 nr 6, poz. 84, KSAG 2015 nr 3, str. 141, Prok. i Pr. 2015 nr 12, poz. 28, Legalis.

 

Kategoria:

Komentarze (0)




Dozwolone znaczniki: <b><i><br>