produkty

Intelektualna.pl

Powrót

Artykuł
19 12.2017
Artykuł
19.12.17

Czy zarejestrowanie rzeźby jako znaku towarowego jest sprzeczne z porządkiem publicznym?

przez Julia Lewandowska

Celem znaków towarowych, zgodnie z brzmieniem przepisów wspólnotowych, jest odróżnianie towarów lub usług jednego przedsiębiorcy od towarów lub usług innego przedsiębiorcy. Jako znaki towarowe rejestrowane mogą być między innymi wyrazy, zdania, obrazy, rysunki, kształty, a także sygnały dźwiękowe. Trybunał EFTA niedawno odpowiedział w swoim wyroku na pytanie, czy znakami towarowymi mogą być także dzieła sztuki.

Norwegia, jako państwo niebędące członkiem Unii Europejskiej, należące jednak do Europejskiego Obszaru Gospodarczego, jest członkiem stowarzyszenia EFTA (Europejskie Stowarzyszenie Wolnego Handlu, European Free Trade Association). Dla państw należących do EFTA rolę sądowniczą pełni Trybunał EFTA, sąd utworzony przez Europejskie Stowarzyszenie Wolnego Handlu. Sąd ten zapewnia wykładnię Porozumienia o Europejskim Obszarze Gospodarczym w odniesieniu do państw EFTA będących stroną tego porozumienia. Również na mocy tego porozumienia Norwegia stosuje prawo wspólnotowe obowiązujące na terenie UE.

Wyżej wspomniany Trybunał rozpoznawał na przestrzeni ostatnich miesięcy sprawę próby rejestracji znaków towarowych w postaci dzieł sztuki, głównie rzeźb, stworzonych przez norweskiego artystę, Gustawa Vigelanda, żyjącego w latach 1869-1943. Vigeland, w ramach porozumienia zawartego w 1921, przeniósł prawa do swoich dzieł na miasto Oslo, aby umożliwić mu korzystanie z nich w celach komercyjnych (212 rzeźb Vigelanda składa się na Vigeland Park – park w Oslo, założony i zarządzany przez miasto, stanowiący jedną z jego atrakcji turystycznych). Wraz z upływem 70 lat od śmierci artysty nastąpił koniec okresu ochrony prawnoautorskiej dla jego dzieł, miasto Oslo, aby nie stracić wyłączności na wykorzystywanie prac rzeźbiarza, postanowiło złożyć wniosek o rejestrację znaków towarowych dla 6 jego prac (w tym dla jednej z najbardziej rozpoznawalnych rzeźb przedstawiającej rozzłoszczonego chłopca - Sinnataggen).

Norweski Urząd ds. Własności Intelektualnej odmówił rejestracji dla zgłoszonych znaków na podstawie przepisów norweskiego Trade Marks Act (ustawa ta implementuje przepisy dyrektywy 2008/95 mającej na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych, dalej jako: „dyrektywa”[1]), z uwagi na, brak odróżniającego charakteru, deskryptywny charakter znaków oraz kształt znaków zwiększający znacznie wartość towaru. Na skutek odmowy rejestracji, miasto Oslo złożyło odwołanie od negatywnej dla niego decyzji do Wydziału Odwoławczego ds. Własności Intelektualnej, który uznał, że oprócz przesłanek odmowy rejestracji podniesionych wcześniej przez Urząd, należy także rozważyć zastosowanie przesłanki sprzeczności z porządkiem publicznym lub przyjętymi dobrymi obyczajami, czyli przesłanki zawartej w art. 3 ust. 1 lit. f dyrektywy. W związku z wątpliwościami dotyczącymi interpretacji przepisów unijnych, Wydział Odwoławczy zwrócił się z pytaniami do Trybunału EFTA, celem uzyskania wyjaśnień koniecznych do podjęcia decyzji w sprawie.

Trybunał, w swoim wyroku z dnia 6 kwietnia 2017 r.[2], rozważając, czy możliwe jest zarejestrowanie znaku towarowego dla dzieł, dla których upłynął już okres ochrony prawnoautorskiej oraz ewentualny konflikt takiej rejestracji z porządkiem publicznym lub dobrymi obyczajami, uznał, że co do zasady rejestracja znaku towarowego składającego się z prac, dla których wygasła ochrona na gruncie prawa autorskiego nie jest sprzeczna sama w sobie z art. 3 ust 1 lit. f dyrektywy. Trybunał podniósł, że każdy przypadek, w którym podmiot ubiega się o tego typu rejestrację, należy oceniać osobno, biorąc pod uwagę indywidualne czynniki mające znaczenie dla konkretnej sprawy.

Odmowa rejestracji znaku towarowego na podstawie sprzeczności z porządkiem publicznym musi być oparta na ocenie obiektywnych kryteriów natomiast w wypadku sprzeczności z dobrymi obyczajami podjęcie decyzji o odmowie rejestracji opiera się o ocenę wartości subiektywnych. Trybunał wskazał, że w omawianej sprawie należy zastanowić się, czy rejestracja znaku towarowego, dla dzieł, dla których upłynął okres ochrony prawnoautorskiej, a zatem znajdują się w domenie publicznej, może stać w sprzeczności z wyżej wymienionymi, ocenianymi we wskazany sposób, wartościami.

Dzieło, dla którego okres ochrony na gruncie prawa autorskiego upłynął, znajduje się w domenie publicznej i każdy może z niego swobodnie korzystać. Poprzez rejestrację znaku towarowego w postaci takiego dzieła, w pewien sposób „zabiera” się prace z domeny publicznej dostępnej dla ogółu, z powrotem obejmując je ochroną, przysługującą konkretnemu podmiotowi. Trybunał zwraca uwagę na zasadę, według której obecność dzieł w domenie publicznej nie jest konsekwencją wygaśnięcia dla nich ochrony gwarantowanej im na gruncie prawa autorskiego, podkreślając, że to właśnie przyznanie ochrony jest wyjątkiem od reguły, zgodnie z którą treści twórcze należą do domeny publicznej po ich zakomunikowaniu.

Odstępstwo od powyższej zasady samo w sobie nie stanowi jednak sprzeczności z porządkiem publicznym/dobrymi obyczajami. Należy natomiast zwrócić uwagę na fakt, że niektóre dzieła sztuki mogą być uznawane za trwałą część krajowego dziedzictwa kulturowego oraz wyraz narodowych wartości – w tym przypadku pojawia się ryzyko naruszeń. Dodatkowo, w przypadku, gdy znaki towarowe w postaci dzieł sztuki zostałyby zarejestrowane dla towarów lub usług, które stoją w sprzeczności z wartościami wyznawanymi przez autora lub jego przekazem artystycznym, może zostać to uznane za sprzeniewierzenie lub profanację. W związku z powyższym, Trybunał uznał, że przy ocenie zastosowania przesłanki z art. 3 ust. 1 lit. f dyrektywy należy wziąć pod uwagę sposób postrzegania dzieła sztuki w konkretnym państwie, a także charakter dóbr i usług, dla których znak towarowy ma zostać zarejestrowany. Trybunał podkreślił także, że dla przeprowadzenia prawidłowej oceny możliwych naruszeń związanych z rejestracją takiego znaku, należy pozostawić pewną dowolność władzom krajowym.

Biorąc pod uwagę argumentację Trybunału ETFA przedstawioną w wyroku, Norweski Wydział Odwoławczy ds. Własności Intelektualnej wydał 13 listopada 2017 r. decyzję oddalającą odwołanie miasta Oslo, odmawiając rejestracji znaków towarowych w postaci dzieł sztuki Gustawa Vigelanda. W swojej decyzji Wydział Odwoławczy uznał, że dzieła rzeźbiarza stanowią dobytek kulturowy norweskiego dziedzictwa, a postać Gustava Vigelanda budzi wśród Norwegów pozytywne konotacje. Poprzez zarejestrowanie jego prac jako znaków towarowych nastąpiłoby przyznanie wyłącznych praw do nich konkretnemu podmiotowi, co zapewniłoby mu znaczącą przewagę konkurencyjną, a także usunęło je z domeny publicznej, ograniczając ogólny do nich dostęp.

 

 

 

 

[1] Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2008/95/WE z dnia 22 października 2008 r. mająca na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych

[2] Wyrok Trybunału EFTA z dnia 6 kwietnia 2017 r. w sprawie E-5/16, pełna treść wyroku w języku angielskim - http://www.eftacourt.int/uploads/tx_nvcases/5_16_Judgment_EN.pdf

Branża:

Konkurencja

Powrót

Komentarze (0)




Dozwolone znaczniki: <b><i><br>

Nasza opinia

27.04.2014

Moralność w prawie patentowym

przez Anna Milkiewicz

Zdawać by się mogło, że możliwość uzyskania patentu jasno wynika z przepisów - wynalazek musi być nowy, nieoczywisty oraz użyteczny. Czy jednak pomimo jasnego brzmienia przepisów i zawartego w nich ka Czytaj Więcej