produkty

Intelektualna.pl

Powrót

Artykuł
25 11.2014
Artykuł
25.11.2014

Konferencja z okazji 20-lecia ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych – czy system się rozpada?

przez Anna Milkiewicz

Przede wszystkim dało zauważyć się podział na grupy reprezentujące dane podmioty prawa autorskiego – uprawnionych (twórców), użytkowników oraz przedsiębiorców. Każdy z nich pokazał inną wizję prawa autorskiego, choć każdy z nich wydał się niezadowolony z tych samych przepisów i interpretacji. Obecnie obowiązujące przepisy ustawy nie zadowalają ani twórców, ani użytkowników, ani tym bardziej przedsiębiorców.

Jak można sobie zatem wyobrazić, prelegenci nie zostawili na ustawie Pr.Aut. suchej nitki. Wskazali na jej uchybienia i niekonsekwencje, ale w odróżnieniu od większości polityków, starali się również zaproponować alternatywy – bardziej lub mniej udane.

Nadmienić trzeba, że Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego pracuje nad nowelizacją ustawy Pr.Aut. Podczas konferencji wskazano jednak, że dialog pomiędzy ustawodawcą a specjalistami w dziedzinie prawa autorskiego oraz jego podmiotami (twórcy, użytkownicy) w zasadzie nie istnieje. Ministerstwo zakłada na konsultacje społeczne tydzień czasu. Dokładna analiza problematyki oraz udzielenie odpowiedzi na zadane pytania nie są oczywiście w takim czasie możliwe. Biorąc pod uwagę zarzuty stawiane ustawodawcy, nie dało się nie zauważyć braku reprezentanta Ministerstwa, który miał być na konferencji obecny. Szkoda, bo wyjechałby z niej z wieloma informacjami i pomysłami na wiele rozwiązań , a przynajmniej miałby szansę ocieplić wizerunek ustawodawcy.

Na konferencji usłyszeliśmy wiele ciekawych propozycji. Poniżej wskażemy niektóre z nich. Po pierwsze, zmiana represyjnego charakteru odszkodowania za naruszenie praw autorskich na kompensacyjny (wysokość odszkodowania nie powinna sięgać dwu czy trzykrotności wynagrodzenia). Po drugie, zmiana przepisów Pr.Aut. w związku z depersonalizowaniem się prawa autorskiego (rzadko mamy do czynienia z faktycznym twórcą w rozumieniu okresu romantyzmu). Po trzecie, poddanie w wątpliwość traktowania programów komputerowych jako utworów w rozumieniu prawa autorskiego (w zasadzie przy jego tworzeniu nie ma miejsca na indywidualność, a raczej rutynę narzuconą przez technikę). Po czwarte, propozycja zmiany w traktowaniu scenarzystów jako współtwórców filmu (proces tworzenia scenariusza do filmu trwa przed jego powstaniem, jak i podczas jego powstawania, dlatego scenarzysta związany być powinien oddzielną umową). Po piąte, badanie twórczego charakteru utworu mogłoby odbywać się przy pomocy nauki neurobiologii a dokładniej skanów mózgu wybranej grupy odbiorców dzieła (według badań, skany mózgu pokazują uaktywnianie się pewnych jego części podczas oglądania dzieła sztuki). Po szóste, zmiana obecnego systemu pobierania opłat reprograficznych na powszechną opłatę lub dotację budżetową.

To tylko niektóre propozycje, które pojawiły się na konferencji. Wszystkich słuchaliśmy z wielkim zainteresowaniem.

Podsumowując, obecnie obowiązująca ustawa Pr.Aut. nie zadowala nikogo – ani twórców, ani użytkowników ani innych podmiotów prawa autorskiego. Konieczna jest jej nowelizacja prowadzona w sposób rozsądny i właściwy.

Branża:

 

Powrót

Komentarze (0)



nine − seven =